Aktualne

Z Dołhobyczowa do końca Polski! (ostatnie 9 dni)

Z Dołhobyczowa do końca Polski! (ostatnie 9 dni)

Była ciemna, zimna noc. Wiatr targał cienkimi ściankami dwuosobowego namiotu rozbitego na szczycie przełęczy. Ryki dzikich zwierząt dochodzące z oddali nagle zamilkły. Wtedy usłyszeliśmy głos bestii! Dołhobyczów, to miejscowość o nieodgadnionym dla nas potencjale turystycznym. Niby nic w niej nie ma. Od, zwykła popegeerowska wioska. […]

Klasztor Oblatów – Dołhobyczów!

Klasztor Oblatów – Dołhobyczów!

Cytrynowa bazylia, zapach tego zioła już na zawsze będzie kojarzył mi się z klasztorem Oblatów w Kodniu. Wbrew ogólnej opinii, to nie obraz Matki Bożej Kodeńskiej jest największym skarbem zakonników. Ogród. Kawałek ziemi, który uprawiają za swoim domem, wydaje na świat cuda, których zapach zostaje […]

Z muzułmańskiej wioski do katolickiego klasztoru!

Z muzułmańskiej wioski do katolickiego klasztoru!

Trzymałem w rękach trzystuletni Koran! Będąc w Kruszynianach, wiosce polskich Tatarów, mieliśmy szczęście trafić na niezwykłego przewodnika. Zdradził nam prawie wszystkie sekrety swojej wioski. A to był dopiero początek wielodniowej podróży, która zaprowadziła nas aż do katolickiego klasztoru w Kodniu! Koran!  Stara, ręcznie spisana księga […]

Wielkie jezioro Wiżajny – tatarska wioska Kruszyniany

Wielkie jezioro Wiżajny – tatarska wioska Kruszyniany

Kra! Kra! Kra!  Złowieszczo wołały wrony nad naszymi głowami. Upiorne „kra”, jakby wyjęte z filmu „Ptaki”. Ten dźwięk towarzyszył nam w Wiżajnach gdy otwieraliśmy oczy z rana, przy obiedzie i gdy kładliśmy się spać. – Alfred Hitchcock musiał być w tej wiosce zanim nakręcił swój […]

Żywkowo – Wielkie Jezioro Wiżajny!

Żywkowo – Wielkie Jezioro Wiżajny!

Cisza. Jest niemal namacalna, kojąca wszystkie zmysły. Niczym kołysanka nucona przez matkę. Zielone pola rozpościerające się po horyzont. Trawa mieni się wesoło swym zielonym kolorem w świetle słońca. W jednej sekundzie sielankowa atmosfera wybucha ogniem karabinów, pistoletów i dział. Ziemia się trzęsie. Stada ptaków zrywają […]

Gdańsk – Żywkowo, stolica polskich bocianów!

Gdańsk – Żywkowo, stolica polskich bocianów!

Jest noc. Ukradkiem, jak złodziej, na ledwo chodzących silnikach, katamaran „Opal” wpłynął do portu w Gdańsku. Nie zacumował jednak przy pierwszej lepszej przystani. Włócząc się przez czarną jak smoła toń przybrzeżnych wód dotarł aż do Targu Rybnego. Port nocą może przyprawić człowieka o gęsią skórkę. […]

Kostrzyn nad Odrą – Gdańsk

Kostrzyn nad Odrą – Gdańsk

Gdy wielu naszych znajomych dziś ubolewa nad tym, że pierwszy Pol’and’Rock Festival przeszedł już do historii, my ze łzami w oczach wspominamy dzień, w którym musieliśmy opuścić woodstockowe pole i pożegnać Kostrzyn nad Odrą zanim na dobre rozpoczął się tam najcudowniejszy festiwal na Ziemi… Dom […]

Schronisko Hala Szrenicka – Kostrzyna nad Odrą (374 km)

Schronisko Hala Szrenicka – Kostrzyna nad Odrą (374 km)

Dotarliśmy do Kostrzyna! To niewiarygodne ale w nogach mamy około tysiąca pięciuset kilometrów. Ostatnie kilkanaście dni śmignęło nam nieprzeciętnie szybko. Na Hali Szrenickiej nie zrobiliśmy sobie zwyczajowego dnia przerwy. Pognaliśmy jak szaleni z Karkonoszy do Bogatyni i na trójstyk granic. Tam, gdzie Polska spotyka się […]

Zieleniec – Schronisko Hala Szrenicka (158 km)

Zieleniec – Schronisko Hala Szrenicka (158 km)

Ostatni raz piszę do Was z górskiego schroniska. To był szalony tydzień! Z narciarskiego królestwa w Zieleńcu pod Dusznikami-Zdrój, dotarliśmy do kamiennych Karkonoszy z ich lodowatą królową Śnieżką. Pierwszy tysiąc! Poprzednią relację z naszej wyprawy pisałem w malignie. Byłem pół przytomny, gdyż moje ciało trawiło […]

Pokrzywna pod Biskupią Kopą – Zieleniec (172 km)

Pokrzywna pod Biskupią Kopą – Zieleniec (172 km)

Gdy tylko obudziliśmy się na polu namiotowym w Pokrzywnej wiedzieliśmy, że to nie jest nasz dzień. Całą noc padało. Niebo było ohydnie szare. Wszystko zwiastowało ulewę. Nie wiedzieliśmy jednak, że deszcz będzie nas śledzić przez caaały tydzień. Pora monsunowa Trzydziestego piątego dnia podróży naszym pierwszym […]

Zwardoń – Pokrzywna pod Biskupią Kopą (211 km)

Zwardoń – Pokrzywna pod Biskupią Kopą (211 km)

Już od miesiąca wędrujemy południową granicą Polski. Dawno za nami są Bieszczady, Beskid Niski, Sądecki, Pieniny, Tatry, Beskid Żywiecki, Śląski i Wysoki. Mamy w nogach ponad osiemset kilometrów. Ciągle jednak nie mamy dość. Wciąż pędzimy z wiatrem pełnym przygód! Zerwany most ze Słowakami Gdy tydzień […]

Schronisko Ornak – Zwardoń (154 km)

Schronisko Ornak – Zwardoń (154 km)

Gdy otworzyłem oczy było jeszcze ciemno. W panice zerwałem się z łóżka, by wyłączyć alarm nastawiony w komórce na trzecią pięćdziesiąt. Uff, na szczęście nikt, łącznie z Martą się nie obudził. Nad ranem w ośmioosobowym pokoju słychać było jedynie skrzypienie starych, wysłużonych, piętrowych łóżek… Iść, […]

Piwniczna-Zdrój – Schronisko PTTK Ornak (90 km)

Piwniczna-Zdrój – Schronisko PTTK Ornak (90 km)

Piwniczna-Zdrój, wydaje nam się jakby to było sto lat temu. Siedzimy właśnie w gościnnym pokoju na piętrze górskiego schroniska Ornak. Chata z drewna wypełniona jest bibelotami mającymi przypominać stare czasy polskiej górskiej turystyki. Na ścianie wiszą drewniane narty, których zapięcia przywodzą na myśl bardziej pułapki […]

Łupkowo – Piwniczna-Zdrój (183 km)

Łupkowo – Piwniczna-Zdrój (183 km)

Aż trudno uwierzyć, że minęło już sześć dni odkąd opuściliśmy Chatę na Końcu Świata w Łupkowie. Od tamtej pory do dziś przeszliśmy 183 kilometry! Gotowaliśmy wodę na ognisku w przypadkowo znalezionym czajniku, nocowaliśmy za chatą sołtysa a nawet uciekaliśmy przed krowami! Spójrz na burzę krzywym […]

Ustrzyki Dolne – Łupkowo czyli początek (151 km)

Ustrzyki Dolne – Łupkowo czyli początek (151 km)

Pisząc te słowa znajduję się w przepięknej drewnianej Chacie na Końcu Świata w Łupkowie. Za oknem szaleje gigantyczna burza. Siedzimy we czwórkę. Marta i ja, oraz nasi gospodarze Karolina i Marcin. Strzelają pioruny. Są bardzo blisko. Ich huk odbija się od ściany gór stojących na […]